Refleksja
Liturgia XIII Niedzieli Zwykłej zwraca nam uwagę na konkretne postawy warunkujące nasze życie w światłości Pana. Mowa jest o potrzebie radykalizmu w akceptacji i wypełnianiu Bożego słowa, potrzebie trwania w wolności i postępowania według Ducha.
Przytaczając fragment z 1 Księgi Królewskiej o namaszczeniu Elizeusza na proroka Kościół odsłania nam wartość życia w światłości Pańskiej. Eliasz w prozie życia, nagle, niespodziewanie przychodzi i w sposób zagadkowy oznajmia Elizeuszowi wolę Boga, zarzucając nań swój płaszcz.
Elizeusz nie ma wątpliwości, wie, co należy czynić: ucałował tylko ojca i matkę, „i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli.
Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą”. Tak z opowiadania wyłania się zasadnicza prawda, że człowiek żyjący w światłości Pańskiej wie, co ma czynić, jak żyć. W modlitwie dnia Kościół wyraża swą świadomość, że u podstaw takiego życia w światłości Pańskiej jest Boża łaska przybrania nas za synów i córki Ojca Niebieskiego, która czyni nas dziećmi światłości. Sama łaska jednak nie wystarcza. Bez współpracy z nią chrześcijanin jako dziecko światłości może popaść w ciemności błędu. Stąd prośba do Boga: „Spraw, abyśmy żyli w blasku Twojej prawdy”.
W Ewangelii Jezus zwraca nam uwagę na to, że życia w blasku Jego prawdy nie da się realizować w oparciu o szumne deklaracje: „Panie, pójdę za Tobą dokądkolwiek się udasz”. Jego słowo domaga się radykalizmu przyjęcia – pójścia już. Bo ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda nie nadaje się do Królestwa Bożego. Nie można więc przyjąć postawy, którą wyraża słowo „pójdę” – lecz słowo „Panie, idę”. Chodzi o postawę, którą dobrze wyrażają słowa wprowadzone w śpiew między Alleluja: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”. U ich podstaw jest zaufanie do Boga, przekonanie, że ma słowa życia wiecznego. Psalmista sugeruje, aby uznać w
Bogu Pana, aby Pana stawiać sobie przed oczy i nie bać się być Jego sługą.
Jeszcze od innej strony zasadnicze pouczenie na temat możliwości i realizacji życia w światłości Pana przekazuje św. Paweł we fragmencie Listu do Galatów. Wyraźnie wywołuje temat wolności. Przypomina, że zostaliśmy do wolności powołani i że Chrystus wyswobodził nas ku wolności. Dlatego apeluje do nas: „A zatem trwajcie w wolności i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli”! Daje też konkretne wskazania: (1) by nie brać wolności za zachętę do hołdowania ciału; (2) byśmy miłością ożywieni służyli sobie wzajemnie; (3) byśmy postępowali według ducha. Tak dochodzimy do ostatecznego wniosku, że życie w światłości Pańskiej domaga się od nas, dzieci światłości, przyjęcia bez lęku postawy sługi Pana, który pozwala się prowadzić Jego Duchowi. Weźmy to sobie mocno do serca, abyśmy w tym rozpoczynającym się czasie wakacyjnego odpoczynku jako dzieci światłości nie popadli w ciemności grzechu i błędu, i nie dawali zgorszenia, zwłaszcza maluczkim. Niech Pan nas strzeże i prowadzi, pozwala i pomaga żyć w blasku swej prawdy.
bp Andrzej Czaja
Złota myśl tygodnia
Lęk należy do istoty umierania. W śmierci już go nie ma, bo ja jestem wtedy na progu wieczności. Kończy się wiara, bo zaczyna się widzenie Boga twarzą w twarz. Kończy się nadzieja, bo się spełnia. Jedynie miłość przekracza z nami próg wieczności.
abp Alfons Nossol