Telefon: +32 410 64 19    E-mail: pm05@poczta.onet.pl

 

Komunikat Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży przed Dniem modlitwy i solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym (I piątek Wielkiego Postu, 7 marca 2025 r.)

Nadzieja – to słowo, które w tym roku wybrzmiewa szczególnie mocno. Przeżywany w Kościele Jubileusz zachęca wszystkich do ożywienia nadziei i spoglądania z ufnością w przyszłość.

Dla osób, które doświadczyły krzywdy wykorzystania seksualnego, droga nadziei jest trudna, a czasem wydaje się wręcz niemożliwa. Niełatwo jest odbudować zaufanie do drugiego człowieka, budować relacje i cieszyć się życiem. Trudno niekiedy zaufać samemu Bogu i uwierzyć, że „nadzieja zawieść nie może” (Rz 5, 5).

Stąd tak ważne, aby każdy z nas „był w stanie podarować choćby tylko uśmiech, gest przyjaźni, braterskie spojrzenie, szczere wysłuchanie, bezinteresowną posługę, wiedząc, że w Duchu Jezusa może to stać się owocnym ziarnem nadziei dla tych, którzy je przyjmują” (Franciszek, Spes non confundit – bulla ogłaszająca Jubileusz). Niech nie zabraknie też naszej modlitwy w intencji osób skrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym, a widzialnym znakiem nadziei dla nich niech będzie nasze zaangażowanie w przeżywanie Dnia modlitwy i solidarności z nimi w pierwszy piątek Wielkiego Postu.

W diecezjach księża biskupi wyznaczyli kościoły, które staną się w tym dniu centralnymi miejscami modlitwy oraz przestrzeniami spotkania Osób Skrzywdzonych i tych, którzy chcą wyrazić solidarność z nimi. Zachęcam wszystkich do podjęcia trudu pielgrzymowania w te miejsca, by w ten sposób stać się znakiem nadziei dla wielu Sióstr i Braci, którzy w swym życiu zmagają się z konsekwencjami doznanej krzywdy.

Niech nie zabraknie również modlitwy w naszych parafiach i wspólnotach. Pomocne materiały duszpasterskie zamieszczone są na stronie wspolnotazezranionymi.pl.

Wśród nich znajduje się tekst modlitwy napisanej przez Osobę Skrzywdzoną, jak również rozważania Drogi Krzyżowej, na które składają się świadectwa osób zranionych wykorzystaniem.

Zechciejmy otworzyć nasze serca, by powiedzieć wszystkim Skrzywdzonym: „Otaczamy was modlitwą, w której prosimy miłosiernego Boga, by uzdrowił wasze rany. Jesteśmy gotowi wyjść wam na spotkanie i być razem z wami”.

                                                                                                Abp Wojciech Polak

Złota myśl tygodnia

Kto nie broni bliźniego od krzywdy, choć może to uczynić, dopuszcza się takiej samej winy jak ten, kto wyrządza krzywdę.

św. Amborży

Patron tygodnia – 5 marca

Święty Wirgiliusz z Arles, biskup

Wirgiliusz urodził się około roku 550. Jego rodzina należała do arystokracji Akwitanii (południowa Francja). Nie myślał jednak o karierze kościelnej czy świeckiej, ale zamknął się w słynnym klasztorze w Lerins, na wyspie w pobliżu Nicei. Ze szczególną pilnością oddawał się studiom patrystycznym pierwszych wieków chrześcijaństwa. Duchem ofiary i łagodnością charakteru pozyskał sobie tak dalece współbraci, że wybrali go na swojego opata.

Nie wiemy, dlaczego opuścił jednak opactwo w Lerins i udał się do Francji. Wstąpił do klasztoru w Autun. Mnisi również i tutaj wybrali go na swojego opata. Tu właśnie odwiedził go św. Augustyn, kiedy udawał się ze swymi towarzyszami do Anglii, by podjąć misję pozyskania tego kraju dla Chrystusa.

Niebawem zawakowało biskupstwo w Arles. Zebrani okoliczni biskupi, kapłani i wierni wybrali arcybiskupem tego miasta Wirgiliusza. Wybór ten okazał się opatrznościowy. Wirgiliusz wystawił szereg kościołów i klasztorów. Był w przyjaźni z papieżem św. Grzegorzem I Wielkim, który powołał go na swego wikariusza na całą Galię. Zachowały się listy Grzegorza do Wirgiliusza, w których papież zaleca biskupowi w stosunku do innowierców kierować się raczej duchem miłości niż surowości. W innym liście papież daje instrukcje, dotyczące kształcenia i wychowania kleru. Wreszcie w jeszcze innym liście poleca św. Grzegorz, by powracającemu z Anglii do Rzymu św. Augustynowi udzielił sakry biskupiej. To świadczy niezbicie, jak wielkiej powagi zażywał Wirgiliusz u papieża.

Nie mniejszą powagą cieszył się Wirgiliusz w episkopacie galijskim. Kiedy zaistniał spór między biskupem Narbony a jego sąsiadami, na rozjemcę zaproszono Wirgiliusza.

Biskup miał szczególne nabożeństwo do św. Trofima, swojego poprzednika na stolicy w Arles (wiek III). Szerzył też gorliwie jego kult. Prowadząc życie niezmiernie czynne, nie zapomniał także o własnej duszy. Wolny czas poświęcał na modlitwę i uczynki miłosierdzia. Przy pogrzebie znaleziono na jego ciele włosiennicę. Wszystkie życiorysy podkreślają, że Pan Bóg obdarzył go darem cudów. Za jego przyczyną - tak za życia, jak i po śmierci - wielu chorych miało odzyskać zdrowie.

Wirgiliusz pożegnał ziemię dla nieba w 618 roku po 30 latach szczęśliwych rządów (588-618).

Opowiadanie

Oczywistość

Pewien duchowny rozmawiał na temat wiary i religii ze swym przyjacielem, który deklarował się jako całkowicie niewierzący i obojętny.

– Jesteś dobrym człowiekiem, wspaniałym przyjacielem. Dlaczego nie decydujesz się być chrześcijaninem? – zapytał ksiądz.

– Nie decyduję się, bo jeśli bycie chrześcijaninem oznacza być takim, jak ty mówisz, to nie mam wystarczająco silnej woli. Jeżeli zaś bycie chrześcijaninem to prowadzenie życia takiego, jakie widzę wokoło siebie, to takim czymś nie jestem zainteresowany.

Wierzę w Kościół – katechezy o Domu Bożym dla nas cz. 118.

Apostolskość Kościoła oznacza udział wszystkich jego członków w posłaniu Chrystusa w taki mianowicie sposób, że pozostają, przez następców św. Piotra i Apostołów, w komunii wiary i życia ze swoim początkiem. Jezus bowiem na początku swojego posłania „(...) przywołał do siebie tych, których sam chciał, (...) i ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki” (Mk 3,13–14). Tym sposobem włączył ich w swoje posłannictwo otrzymane od Ojca. W wieczór zmartwychwstania wyraźnie im oznajmił: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Od tej chwili Dwunastu stało się Apostołami, tzn. posłanymi, zgodnie ze znaczeniem greckiego słowa apostoloi.

Ponieważ Kościół jest zbudowany na fundamencie Apostołów (por. Ef 2,20; Ap 21,14), cieszy się przymiotem apostolskości. Chodzi o tzw. apostolskość genezy, pochodzenia, apostolskość na zawsze zagwarantowaną Kościołowi. Są jednak jeszcze dwa inne wymiary apostolskości, które oznaczają dla Kościoła zarówno dar, jak i zadanie.

Apostołowie przekazywali dalej to, co sami usłyszeli i doświadczyli od Chrystusa oraz to, czego nauczył ich Duch Święty. Wszystko, co ustnie lub pisemnie przekazali dalej, określa się mianem „tradycji apostolskiej” (por. KKK 75). Tylko przez nich Kościół ma dostęp do czynów i słów Jezusa. Stąd tradycja apostolska pozostaje wskaźnikiem wierności Kościoła w stosunku do swoich korzeni. Wszelka odnowa w Kościele polega na sięganiu do początków apostolskiego nauczania. Chodzi tu o tzw. apostolskość nauki, względnie wiary – fakt, że Kościół zachowuje i przekazuje, z pomocą Ducha Świętego, nauczanie, dobry depozyt i zdrowe zasady przejęte od Apostołów.

Nadto Kościół jest apostolski jeszcze w innym znaczeniu – chodzi o tzw. apostolskość sukcesji. Aby powierzone przez Chrystusa posłannictwo było kontynuowane do końca wieków, Apostołowie ustanowili swoich następców i przekazali im zadanie prowadzenia dalej i umacniania rozpoczętego dzieła oraz przekazania zleconego im posługiwania kolejnym następcom (por. KK 20). Dlatego „urząd apostolski” należy do podstawowych i konstytutywnych elementów Kościoła. Jego nieprzerwany przekaz sprawia, że Kościół jest w dalszym ciągu, aż do powrotu Chrystusa, nauczany, uświęcany i prowadzony przez Apostołów dzięki tym, którzy są ich następcami w misji pasterskiej, tzn. dzięki kolegium biskupów, wspomaganych przez prezbiterów, w jedności z następcą św. Piotra. Następstwo, o którym tu mowa, nie dotyczy elementu nieprzekazywalnego z misji Apostołów, ich zupełnie jednorazowego bycia świadkami Zmartwychwstania i fundamentem Kościoła, lecz przekazanego przez nich urzędu apostolskiego i związanej z nim obietnicy Chrystusa, że pozostanie z nimi aż do skończenia świata (Mt 28,20). Krótko mówiąc, biskupi są następcami Apostołów tylko w tym sensie, że partycypują w ich apostolskim urzędzie.

Zatem, podobnie jak wcześniejsze znamiona, również apostolskość ma swój wymiar statyczny i dynamiczny. Jest darem zagwarantowanym Kościołowi na zawsze, na poziomie apostolskości początku, pochodzenia, tzn. zbudowania na fundamencie Dwunastu. Równocześnie jest darem i zadaniem na poziomie apostolskości wiary i sukcesji. Jako taka domaga się nieustannie troski o przekaz, czystość i właściwą interpretację wiary apostolskiej, a także troski o trwanie biskupów w sukcesji urzędu.

bp Andrzej Czaja

wvm7x_